Zapraszam do działu Galeria

             Grupa Rowerowa HEROSI

Etap IV dnia 30.04.2016r. godzina 9.00- 85.00km.
Trasa: Osięciny- Łowiczek- Nieszawa- Ciechocinek- Stawki- Ostrowąs- Koneck- Osięciny.

 Trasa: Osięciny- Łowiczek- Nieszawa- Ciechocinek- Stawki- Ostrowąs- Koneck- Osięciny.

1.Janusz Rolewski

2.Aneta Ziółkowska

3.Anna Krzewińska

4.Władysław Kamiński

5.Stanislaw Puchalski

6.Antoni Hoziak

Tak jak ustalono o godzinie 9.00 na stałym miejscu spotkali się uczestnicy wyjazdu na trasę. Na starcie rozdałem nowe organizacyjne koszulki zawodnikom, a próbę przydatności tej odzieży przeprowadził Stanisław, który jechał przez całą trasę w nowej koszulce. Jak się później okazało na mecie tego etapu koszulka sprawdziła się w pełni podczas jazdy na długim etapie. Po starcie w Osięcinach kierunek Nieszawa a pierwszy przystanek tradycyjnie już w Łowiczku, gdzie jak zawsze dziewczyny nie wiedzą czy zdejmować część odzieży bo jest zbyt ciepło, czy też jechać dalej w stroju kompletnym. Ale to już potwierdza się na każdym etapie, że w tym względzie dziewczyny mają problemy i potrafią ubierać i rozbierać się z części odzieży nawet kilka razy, przy tym jak zwykle mając na uwadze urodę własną i szyk.

Kolejny krótki skok i jesteśmy w pięknej Nieszawie nad trochę smutna Wisłą z uwagi na niski poziom wody. Przy brzegu stoi prom który wyruszy na stałą trasę jutro tj. 1 maja. Przez to jest okazja zrobienia fotek na tym statku wodnym a Aneta z Antonim próbowali nawet uruchomić prom ale dobrze, że bez skutku bo mogliby wyruszyć na trasę do Gdańska co dla Antka byłoby nie lada gratką. Odcinek do Nieszawy minął bez żadnych przeszkód a droga minęła bardzo szybko. Po krótkiej przerwie ruszamy w kierunku Ciechocinka, tradycyjnie zatrzymując się pod „grzybkiem”. Jak zawsze ze Stanisławem odwiedzamy sklep ze starociami jednakże zakupów nie dokonujemy chociaż apetyty na niektóre rzeczy były duże, może następnym razem podczas pobytu w Ciechocinku zakupów dokonamy. Jak zawsze odwiedziliśmy także Jasia i Małgosię których jak się okazało pilnował wielki pies, który chciał odgryźć  Antoniemu nogę ale udało mu się wyjść z opresji na szczęście cało i bez żadnego uszczerbku. Kilka fotek pod tężniami i ruszamy na trasę w kierunku Ostrowąsa. Na mecie w Osięcinach meldujemy się o godzinie 16.20 po przejechaniu 85.00 km. Pogoda na etapie bardzo fajna, bez żadnych narzekań docieramy do celu, wszyscy zadowoleni. Dodać muszę, że już stało się tradycją zachowanie Antoniego tj. pozostanie w Ciechocinku w celu pozałatwiania swoich ukrytych spraw , dlatego też z Ciechocinka wracaliśmy już pozostałą piątką. Trasa jaką przebyliśmy należy do najpiękniejszych jak pokonujemy podczas swoich wyjazdów dlatego też chętnie do niej corocznie wracamy i myślę, że jeszcze raz w tym sezonie ją pokonamy dołączając na trasie Raciążek.

Do zobaczenia w środę godzina 17.00.

 

                                                                                                      Janusz Rolewski


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

, aktualnie gości online