Zapraszam do działu Galeria

             Grupa Rowerowa HEROSI

Etap XXVI dnia 12.08.15r. godzina 17.00 – 56.00 km.


 

  1. Aneta Ziółkowska

  2. Anna Krzewińska

  3. Grażyna Wilińska

  4. Jacek Dziubich

  5. Marian Ziółkowski

  6. Andrzej Pilak

Trasa: Osięciny- Witowo- Faliszewo- Wandynowo- Czarnocice- Rybiny- Topólka- Dębianki- Kamieniec- Czamanin- Sarnowo- Topólka- Świerczyn- Osięciny.

         W środowe popołudnie na starcie stawili się zawodnicy chętni do wyjazdu a także Władek i Janusz, którzy z różnych to powodów nie mogli wyruszyć na trasę. Kierownictwo grupy w tym przypadku przejęła Aneta, a kierunek wyjazdu można było przewidzieć bez żadnego pudła. Po drodze w miejscowości Witowo do grupy dołączył Andrzej i stąd już trasą wielokrotnie  pokonywaną cykliści ruszają w kierunku Topólki. Po trasie krótkie postoje w znanych już miejscach tj. przy sklepie w Borku, oraz przy kiosku z lodami w Topólce, gdzie podobno są najlepsze lody w/g ocen niektórych dziewczyn a przecież z gustami się nie dyskutuje co nie znaczy, że wszyscy maja takie samo zdanie. W Dębiankach cykliści zostają zaskoczeni przez burzę z deszczem dlatego też następuje obowiązkowy postój przez około30 minut. Wyobrażam sobie nastroje wśród niektórych dziewczyn na samo słowo burza ale jak widać nie było innej koncepcji ucieczki dlatego też postój ten był jedynym wyjściem tym razem i nie powtórzyła się sytuacja z Kościelnej Wsi.

Dalsza jazda w kierunku Kamieńca jeziora Chalno i Sarnowa wzbudziła już emocje z uwagi na czas uciekającego dnia,  jednakże mimo oporów kierunek wyjazdu został zrealizowany. Po powrocie do Topólki jednakże emocje nabrały zenitu gdyż z peletonu „poszła” ‘szpryca” czyli ucieczka, którą zorganizował Jacek. Po odjechaniu od grupy pokazał na co go stać i w błyskawicznym tempie odjechał w kierunku Osięcin. Pomimo usilnych starań pozostałej grupy nie udało się jej dogonić uciekiniera i Jacek wjechał do Osięcin jako samotny kolarz.

Sytuacja ta potwierdza tylko, że peleton nie musiał idealnie współpracować gdyż ucieczki nie udało się zlikwidować. Jak wynika z relacji Jacka sytuacja ta powstała dlatego, że chciał wrócić na miejsce startu jeszcze za dnia czyli dobrej widoczności a nie ryzykować jazdę o zmroku co z pewnością stwarza większe niebezpieczeństwo dla rowerzystów, co w pełni popieram również i takie samo jest moje stanowisko.

Miejsca które chcemy odwiedzić przecież nie zostaną zlikwidowane i zawsze można je odwiedzić w innym   bezpiecznym okresie czasu.

Nie znaczy to, że etap był nieudany bo przecież pościg grupy za uciekającym to już sama frajda nawet wtedy gdy jest nieskuteczna jak było w tym przypadku.

Przypominam o wyjeździe w  środę 19.08.15 na Rajd do Topólki na godzinę 17.00 start z placu przy rzeczce Zgłowiączce. Proszę o wyjazd jeszcze raz gdyż zgłoszenie uczyniłem osobiście i organizatorzy będą czekać na naszą ekipę.

 

                                                                                               Janusz   Rolewski

                                                                                    

 

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

, aktualnie gości online