Zapraszam do działu Galeria

             Grupa Rowerowa HEROSI

Etap XXI dnia 18.07.15r. godzina 11.00 – 53.00 km


  1. Janusz Rolewski

  2. Anna Krzewińska

  3. Grażyna Wilińska

  4. Władysław Kamiński

  5. Jacek Dziubich

Trasa: Osięciny- Bytoń- Świesz- Lubsin- Trojaczek- Wincentowo- Stawiska- Bycz- Orle- Głuszynek- Miłachówek- Witowo- Osięciny.

         Sobotni wyjazd był planowany już od kilku dni a to za sprawą naszej koleżanki z grupy Anety, która zaprosiła nas na godzinę 14.00 na Ośrodek Wypoczynkowy w Głuszynku gdzie spędza urlop. Tego dnia temperatura tropikalna bo ponad 30 stopni a w słońcu około 40, to drugi etap w tak ekstremalnej temperaturze ale jak widać „Herosi” nie „pękają” i ruszają na trasę.

W m. Bytoń na miejscowym cmentarzu odwiedzamy grób naszego wspólnego kolegi Pawła Miętkiewicza gdzie zapalamy znicz na jego grobie, po krótkiej chwili zadumy ruszamy w dalszą drogę, którą zaplanowałem już wcześniej.

W Świeszu skręcamy w lewo aby udać się w kierunku m. Trojaczek a następnie Wincentowa gdzie chwila odpoczynku przy miejscowym sklepie. Muszę dodać , że po dojechaniu do m. Trojaczek rozpoczyna się trasa, którą można śmiało nazwać krosową gdyż wysuszony piasek przypomina pustynię i nasze rumaki odmawiają posłuszeństwa na takim gruncie. Przez około 2-3 km niestety poruszamy się pieszo przytulając się do naszych rowerów. Dziewczyny mają już dość po kilometrze takiej „jazdy” a Grażyna w szczególności składa  kolegom życzenia o których na tej stronie wypada wspominać. Będąc w sklepie jednakże reflektuje się i mówi że wycofuje te  niecne życzenia bo w sumie to i takie trasy należy pokonywać. Dziewczyny w końcu doszły do wniosku, że takie etapy w przyszłości będziemy najlepiej z pewnością wspominać i myślę, że z pewnością tak to będzie parafrazując powiedzenie, że nie ma złego co by na dobre nie wyszło. Po dojechaniu do drogi asfaltowej w m. Stawiska wszyscy bardzo zadowoleni bo ujrzeli drogę asfaltową. Tutaj już jak po torze wyścigowym pędzimy do Głuszyna gdzie bardzo serdecznie jesteśmy witani przez Anetę jej męża Andrzeja i ich rodzinę, także sympatycznie witają nas inni mieszkańcy tego Ośrodka . Aneta zorganizowała dla nas przyjęcie iście królewskie z grillem, sałatkami, słodyczami i napojami. Bardzo miło spędziliśmy tam 2 godziny, dopiero w trakcie pobytu dowiedzieliśmy się, że Aneta w dniu wczorajszym obchodziła imieniny dlatego też złożyliśmy jej życzenia co jeszcze raz czynię na tej stronie. Jacek jako jedyny moczył nogi w jeziorze Głuszyn, ale bardzo się obawiał pijawek, a większość kąpiących uznało Jacka jako ratownika gdyż wszedł w służbowej kamizelce do wody. Po przemiłym spotkaniu w Głuszynku ruszamy w powrotna drogę, kierując się trasą nad jeziorem w kierunku Miłachówka o której poinformował nas Andrzej mąż Anety jak się okazało bardzo malowniczą, którą w przyszłości należy w/g mnie  bezwzględnie jeszcze raz pokonać. Po dojechaniu do Witowa rozpoczęła się burza, przed którą ukryliśmy się na stacji CPN tankując również tam rowery na dalszą drogę. Tym razem udało się pokonać trasę na sucho czyli bez deszczu i dojechaniu do mety.

Podsumowując stwierdzić należy, że był to etap bardzo trudny ze względu na warunki pogodowe, oraz pokonywany teren, ale jakże miło spędzony dzięki Anecie u której gościliśmy w Głuszynku za co Serdecznie w imieniu Całej Grupy Dziękuję.

Do zobaczenia w niedziele godzina 14.30 wyjazd na rajd do Dobrego. Zapraszam.

 

                                                                                                         Janusz Rolewski

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

, aktualnie gości online