Zapraszam do działu Galeria

             Grupa Rowerowa HEROSI

Etap XVII dnia 04.07.15 godzina 13.00 – 75.00 km.


  1. Janusz Rolewski

  2. Anna Krzewińska

  3. Aneta Ziółkowska

  4. Jacek Dziubich

  5. Antoni Hoziak

Trasa: Osięciny- Bilno- Siniarzewo- Ostrowąs- Odolion- Ciechocinek- Ciechocinek Skrzyżowanie- Waganiec- Ujma Duża- Kościelna Wieś- Osięciny.

       Sobotni wyjazd to naprawdę próba fizyczna i psychiczna każdego z nas, gdyż temperatura powietrza w cieniu 32-34 stopnie Celsjusza co daje temperaturę asfaltu nawet do 50 stopni. Pomimo tak ekstremalnych warunków jak na jazdę rowerem ta ekipa rusza w kierunku Ostrowąsa gdzie planowaliśmy już w środę. Pierwszy postój w Siniarzewie dla uzupełnienia płynów ale nikt nie narzeka na wysoką temperaturę. Jazda nie jest tak tragiczna jak mogłoby się wydawać gdyż lekko owiewa wiaterek co troszkę łagodzi żar lejący się z nieba. Następny odcinek to dojazd do Konecka, gdzie chłodzimy się lodami w miejscowym sklepie, oraz uzupełniamy napoje, które w bidonach stają się nie do spożycia już po kilku minutach jazdy. Tutaj w tej miejscowości urządzamy mały piknik na trawniku i po kilku minutach ruszamy dalej już do miejsca końcowego czyli Ostrowąsa. Dodam tylko, że przez całą drogę trwa dyskusja na temat wyjazdu rowerami do Częstochowy ale to na razie takie wstępne ustalenia bez żadnych zobowiązań, może kiedyś taki wyjazd dojdzie do realizacji.

Temperatura podczas jazdy rośnie co daje się odczuć. Po krótkim pobycie w Ostrowąsie dochodzimy do przekonania, że do końca dnia jest jeszcze daleko dlatego  też kontynuujemy wyjazd ale teraz już w kierunku Ciechocinka co trochę wywołuje konsternację przez Jacka gdyż mówi, że psychicznie nie jest przygotowany na dłuższy etap. Po krótkim namyśle ruszamy przez Odolion i zatrzymujemy się w tej miejscowości u mojego brata Jerzego. Tutaj w cieniu drzew spożywamy chłodny napój z lodówki i ruszamy dalej, po małej naprawie umocowania koszyka przy rowerze Anki .W Ciechocinku tradycyjnie zrobiliśmy fotki przy grzybie, krótka przerwa na napoje i posiłek i ruszamy dalej już w drogę powrotną. Antoni , który chodzi swoimi ścieżkami na chwilę nam się zagubił a później rozpoczął poszukiwania aktora Pszoniaka, który przebywa w Ciechocinku. Ustaliliśmy trasę powrotu to znaczy przez Skrzyżowanie  Ciechocinek i dalej trasą nr. 91/ dawna K-1/, oczywiście Antoni miał nas dogonić jednakże jak się okazało pozostał w Ciechocinku a pozostała czwórka ruszyła w drogę. Jacek trochę jeszcze komentował nową trasę ale z biegiem czasu potwierdził swoje zadowolenie z tego wyjazdu. Dodać musze jednakże, że Jacek tego dnia pokonał łącznie 115 km gdyż dopołudnia pokonywał już trasę między innymi  do Radziejowa co jest  godne podziwu co też osobiście czynię.

To był etap popisowy dla „Herosów” w pełnym zrozumieniu i wzajemnym szacunku co potwierdziły wzajemne podziękowania na mecie. Wyjazd ten potwierdził także nazwę naszej grupy, że nie została wybrana na wyrost, jak by mogło się niektórym osobom wydawać.

Udowodniliśmy sobie, że dla nas nie ma żadnych przeszkód tj. ani długość trasy ani żadne różne warunki atmosferyczne. Należy uznać , że był to faktycznie wyjazd w ekstremalnych warunkach, potwierdzający jednakże właściwe przygotowanie grupy do uprawianego przez nas sportu rowerowego. Do zobaczenia w środę godzina 17.00.

                                                                                                             Janusz Rolewski

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

, aktualnie gości online