Zapraszam do działu Galeria

             Grupa Rowerowa HEROSI

Etap LIII /53/ dnia 25.10.14 godzina 11.00- 33.00 km
Zgodnie z wcześniejszymi środowymi ustaleniami dzisiaj w sobotę spotykamy się o umówionej godzinie 11.00

                            Zgodnie z wcześniejszymi środowymi ustaleniami dzisiaj w sobotę spotykamy się o umówionej godzinie 11.00 aby wyruszyć na trasę ostatniego etapu w tym sezonie w grupie Herosów w składzie:

  1. Janusz Rolewski

  2. Aneta Ziółkowska

  3. Andrzej Pilak

  4. Stanisław Puchalski

  5. Marian Ziółkowski

                               Trasa: Osięciny- Wola Skarbkowa- Krotoszyn- Ruszki- Ujma Mała- Bodzanowo- Ludwikowo- Szalonki- Pilichowo- Osięciny.

                          Warunki pogodowe na starcie wyjątkowe, temperatura około zera, ale wszyscy przygotowani do takiej aury , w odpowiednich strojach gotowi do wyjazdu. Andrzej jak zwykle posiadał służbową czapeczkę letnią w zapasie, oraz krótkie spodenki gdyby na trasie rozgrzał się do czerwoności. Stanisław potwierdził, że w Inowrocławiu dokonał właściwego zakupu gdyż dzisiaj przybył już w czapeczce, którą właśnie zakupił podczas pobytu w tym mieście. Jak widać Herosi są praktyczni i dokonywali właściwych nabytków podczas wyjazdów w teren co czyniły też dziewczyny ale o tym już nie będę wspominał. Marian jako doświadczony wyczynowiec nie przewidział jednakże, że rękawiczki z odkrytymi paluszkami nie ogrzeją ich, a palce należy rozgrzewać przy pomocy dmuchania na nie własnym powietrzem co trochę pomagało. Jak się okazało podczas jazdy innym zawodnikom marzły stopy. Kierunek obrany przeze mnie miał za zadanie doprowadzenie do szybkiej rozgrzewki gdyż jak wiemy na trasie Wola -Krotoszyn- Ruszki znajdują się lekkie pagórki dlatego też szybko weszliśmy w odpowiednie tempo, oraz rozgrzania się organizmów. Pierwszy postój pod wiekowym dębem w lesie w Bodzanowie, jednakże tylko Aneta była zaopatrzona w odpowiedni napój ciepły a pozostali zawodnicy tym razem nie korzystali z picia i po krótkim oddechu ruszamy dalej w las aby udać się na druga stronę tego lasu do miejscowości Ludwikowo. W lesie bardzo piękne widoki potwierdzające polska jesień, moc różnokolorowych barwnych liści. Na końcu lasu nagłe zdziwienie prowadzącego gdyż kończy się leśna droga a dalej jest zaorane pole i leżące stare drzewa o znacznych grubościach pni. Decyzja zapada jednoznaczna pokonujemy te przeszkody gdyż nie bierzemy pod uwagę powrotu tą samą drogą. Ten odcinek drogi to mało jeżeli powiem że jest to rajd terenowy gdyż jest to kros rowerowy w pełnym wydaniu. Tym razem nie nasze rumaki nas noszą ale mu musimy przenosić rowery na własnych plecach. Stanisław jak wiemy to dżentelmen dlatego też angażuje się od razu do pomocy Anecie co bardzo dobrze mu wychodzi, Marian to pokaz siły i rower przenosi nad głową , natomiast Andrzej to spryciarz i pokonuje przeszkody sposobem i sprytem. Taki odcinek w tym sezonie pokonywaliśmy pierwszy raz ale wszyscy byli zadowoleni i radośni, że taki odcinek też się trafił a jeszcze tym bardziej, że na koniec sezonu to długo się go zapamięta. Jak się okazało w miejscowości Ludwikowo mieszkańcy posiadają bardzo wielkie psy, które chodzą luzem a które zaczęły za nami biegać dlatego też wiele razy Anetce mocniej zabiło serce, chociaż nigdy nie była ostania a jak wiemy ostatnich gryzą psy dlatego też zagrożeni zawsze byli chłopaki. Wszystko jednakże szczęśliwie się skończyło i nie doszło do naruszeń ciała przez zwierzaki a niedźwiedzia poszukiwanego z gór też szczęśliwie nie spotkaliśmy. Na mecie wspólnie sobie podziękowaliśmy za miniony sezon. Spotkamy się po 16 listopada na podsumowaniu przy gorącej herbatce o sprawach organizacyjnych wcześniej każdy zostanie powiadomiony.

Do zobaczenia, Wszystkim „Herosom” Serdeczne Dzięki.

 

                                                                           Janusz Rolewski

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

, aktualnie gości online