Zapraszam do działu Galeria

             Grupa Rowerowa HEROSI

Etap XXXVIII dnia 06.09.14 godzina 10.00- 90.00 km
Trasa dzisiejszego etapu to odłożona wcześniej gdyż nie odbyła się powodu deszczu. Na start przybyli następujący członkowie grupy

                Trasa dzisiejszego etapu to odłożona wcześniej gdyż nie odbyła się powodu deszczu. Na start przybyli następujący członkowie grupy:

  1. Janusz Rolewski

  2. Anna Krzewińska

  3. Aneta Ziółkowska

  4. Krystyna Rębiałkowska

  5. Jacek Dziubich

  6. Antoni Hoziak

  7. Przemysław Dziubich

Trasa: Osięciny- Ujma Duża- Łowiczek- Nieszawa- Ciechocinek- Aleksandrów Kuj.- Ostrowąs- Koneck- Żabieniec- Bądkowo- Osięciny.

                Po krótkiej odprawie na starcie, oraz dobrania stroju osobistego przez każdego, przystosowanego do warunków pogodowych ruszamy w drogę gdzie w Ujmie Małej dołącza do nas Antoni .Po ujechaniu kilkunastu kilometrów Krysia przechodzi kryzys ale przy pomocy Antoniego okres słabości mija a w Łowiczku humor dopisuje już w pełni.

Do Nieszawy jedziemy lekko pod wiatr ale wszyscy z zadowoleniem kręcą aby dojechać do Nieszawy. Tutaj na przystani krótki odpoczynek oraz podziwianie przepięknych widoków wraz piękną królową polskich rzek Wisłą przez którą pływa prom do miejscowości Bobrowniki. Po drodze były plany aby przepłynąć promem na drugą stronę Wisły i zaraz wrócić, lecz zamysł ten nie został zrealizowany, gdyż nikt do niego nie powrócił już na przystani. Jak zawsze bardzo dobry odcinek trasy z Nieszawy do Ciechocinka gdyż poruszamy się ścieżką rowerową gdzie około godziny 13.00 docieramy do Ciechocinka. Tutaj kibicujemy chwilę biegaczom, którzy biorą udział w Biegu Solnym uliczkami Ciechocinka. Po krótkim posiłku w barze do którego jak zawsze prowadzi nas Krysia ruszamy do Parku Zdrojowego gdzie w muszli odbywa się festiwal bluesowy. Jednakże Krysia i Aneta ruszają na zakupy dokonując bardzo atrakcyjnych zakupów. Zakupy trwają „tylko chwilkę” jak to określają dziewczyny ale trzeba było wysłać w teren innych członków aby odnaleźć dziewczyny co stało się faktem. Już myślałem, że dziewczyny przyłączyły się do wycieczki na których dokonuje się sprzedaży ratalnych i dlatego to tak długo trwało, ale okazało się jednakże, że nie dały się na taki interes nabrać. Po zakupach ruszamy pod tężnie aby stało się już zadość tradycji gdyż nie odwiedzenie miejsca gdzie jest grzybek i tężnie byłoby niewybaczalnym błędem. Z Ciechocinka kierunek Aleksandrów Kuj. i tutaj zapada decyzja aby udać się dalszą trasą przez miejscowość Ostrowąs gdyż jeden z uczestników czyli Przemek nie był jeszcze w tej miejscowości. W Aleksandrowie Kuj. odłącza się od grupy Antoni, który jak kot chodzi swoimi ścieżkami i  dla siebie tylko z wiadomych powodów wraca do Ciechocinka dlatego też dalej jedziemy w grupie 6-cio osobowej. Krótki pobyt w Ostrowąsie, odwiedzenie Sanktuarium Matki Bożej Ostrowąskiej „Pani Kujaw” i ruszamy w dalszą drogę. Podczas pobytu tutaj i odwiedzeniu cudownego obrazu dochodzimy do wniosku, że przybywaliśmy do tego miejsca już wiele razy czym możemy się pochwalić a może część łask też spływa na nas ze strony „Pani Kujaw. Po trasie odwiedzamy kościół w Konecku gdzie nigdy takiej możliwości niestety nie mieliśmy. W kościele zastajemy Pana Piotra Dolatę który pełni tutaj rolę kościelnego. Okazuje się, że jest to bardzo przemiły Pan, z którym prowadzimy pogawędkę na temat wystawy wieńców dożynkowych znajdujących się w tym kościele. Wieńce które się tu znajdują są naprawdę przepiękne co utrwalamy na fotkach, wykonując również wspólne zdjęcie z Panem Piotrem. Podkreślam po raz kolejny, bardzo miły przebieg tego spotkania a obiecałem , że odnotuję to w swojej relacji co też czynię dając wcześniej Panu Piotrowi kontakt aby mógł zapoznać się z tą relacją. Tak jak zachwycaliśmy się kiedyś terenem przykościelnym w Sędzinie tak tutaj poznaliśmy bardzo uprzejmego i miłego Pana Piotra a za możliwość zwiedzenia kościoła i pobyt w tym obiekcie Serdecznie Dziękujemy i liczymy na ponowne spotkanie w przyszłości gdyż z pewnością jeszcze nieraz ta piękna miejscowość jaką jest Koneck znajdzie się na naszej trasie..

 Po tak miłym i sympatycznym spotkaniu zatrzymujemy się w Bądkowie, gdzie spotykamy naszego starego znajomego od naprawy rowerów, który dokonuje krótkiej fachowej oceny naszych stalowych rumaków, z wydawanych opinii niestety nie są w całości zadowolone nasze dziewczyny. Dlatego też na trasie zgodnie z instrukcją tego Pana sprawdzają swoje rowery i poddają je testowi, który dla radości dziewczyn pojazdy zaliczają pozytywnie.

Powracamy do Osięcin, gdzie krótki odpoczynek i dyskusja o następnych wyjazdach, ustalamy, że następne wyjazdy środowe będą odbywały się o godzinie 16.000 z uwagi na krótsze dni.

Z tego wyjazdu bardzo zadowolony jest Przemek gdyż jak mówił po raz pierwszy większość tych miejsc oglądał z wysokości roweru i pieszego a nie tylko okien samochodu, co jak sam potwierdził jest to trochę inna perspektywa a przede wszystkim bardziej przyjemna, sympatyczna i pożyteczna.

Byłoby nietaktem z mojej strony gdybym nie odnotował faktu, że Jacek przed ruszeniem na trasę z grupą ,tego dnia zaliczył już 32 km gdyż był rowerem w Radziejowie co w sumie dało mu przejechanych 122 km tego dnia, czego Serdecznie należy pogratulować a jest to dowód, że trening czyni mistrza.

Informuję wstępnie, że następna sobota tj. 13.09.14 godzina 9.00 to planowany wyjazd do Inowrocławia , już Zapraszam.

Do zobaczenia w środę tym razem już o godzinie 16.00

 

                                                                                                 Janusz Rolewski

 

 

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz, wszystkich (0):

  

, aktualnie gości online